Sukcesywne kupowanie
Żyjąc w pośpiechu, często mamy czas tylko na pracę i kilka godzin snu. To, że zapomnimy podlać kwiaty to nic wielkiego, ale kiedy kolejnego dnia otwieramy lodówkę, a w niej nie ma kompletnie nic, to znak, że czas wreszcie wybrać się na zakupy. Jeśli jesteśmy zapracowani, wystarczy poświęcić kilka godzin w sobotę, czy nawet w niedzielę, aby zrobić zapas na cały tydzień. Najpierw warto zacząć od listy zakupów. Gdy będziemy już w hipermarkecie z nadmiaru tych wszystkich produktów zakręci nam się w głowie.
Z listą w ręku po kolei przejdźmy regały, nie zapominając o zakupach spożywczych – pieczywie, warzywach, nabiale, i tak dalej oraz chemii i kosmetykach. Warto przed wyjściem coś zjeść, bo będąc głodnym nawrzucamy do koszyka mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, na które mamy ochotę tylko w tej chwili. Wychodząc z hipermarketu, można zrobić małą rundkę po sklepach odzieżowych, może akurat coś wpadnie nam w oko. Przy takim planowaniu tygodnia, gdzie znajdzie się czas na zrobienie zakupów nie grozi nam już pusta lodówka.