Oszczędzanie
Wśród wielu noworocznych postanowień jednym z najczęściej się powtarzających jest „zacznę oszczędzać”. Na wakacje, na mieszkanie, na bliżej nieokreślony cel. Jednak jest to dość trudne do zrealizowania, szczególnie w czasach, gdy półki sklepowe są zapchane towarami a wystawy kuszą na każdej ulicy. Pierwszym przykazaniem oszczędzającego powinno być robienie listy rzeczy do kupienia przy każdym wyjściu po zakupy. Długoterminowo widoczne rezultaty daje oszczędzanie światła, wody i prądu.
Na jednym rachunku zaoszczędzona kwota jest malutka, jednak zliczając rachunki z całego roku otrzymamy całkiem pokaźną sumkę. Istotne jest, żeby kupować tyle jedzenia, ile rzeczywiście jesteśmy w stanie zjeść. Wyrzucone jedzenie to nie tylko zmarnowane pieniądze, ale także problem natury moralnej. W końcu rzecz istotna przede wszystkim dla kobiet – zakupy ubraniowe można zrobić w second handach, a w sklepach z nową odzieżą kupować tylko klasyczne ubrania. A kawę z przyjaciółkami można wypić na tarasie domku lub w mieszkaniu zamiast wydawać kilka razy tyle w kawiarni.